ZAJRZYJ:
|
Jesteś zmęczony?
Straciłeś radość życia?
Nie masz na nic chęci?
To znak, że potrzeba Ci więcej
RUCHU!
Poznaj nas lepiej.
Michał: Moje odkrywanie Miłości Bożej rozpoczęło się po bierzmowaniu, kiedy wstąpiłem do wspólnoty Ruchu Światło-Życie w mojej parafii. Ludzie, których tam spotkałem bardzo mi zaimponowali - oni naprawdę żyli radością dzieci Bożych! Na początku nie wiedziałem, co o tym myśleć i miałem wiele wątpliwości, ale gdy pojechałem na wakacyjne rekolekcje natychmiast zrozumiałem, że oaza to moje miejsce. Na 15-dniowym wyjeździe zobaczyłem, że moje życie może wyglądać tak jak tych ludzi ze wspólnoty - być pełne radości, ufności w Boże Miłosierdzie i wiary w nieskończoną Miłość jaką ukochał nas Bóg. A Ruch Światło-Życie to jedna z dróg, która zbliża mnie do tej niewysłowionej Miłości.
Karina: Moja droga do ruchu? Pewien ksiądz zapytał mnie kiedyś, czy nie mam nic wspólnego z ruchem "światło-woda-gaz", a potem zabrał na rekolekcje. Tak po pół roku trafiłam do upadającej wówczas wspólnoty. Kolejne pół roku - szczątkowa formacja i rekolekcje, po których zaistniała potrzeba bym posługiwała jako animatorka, bo wspólnota zaczęła się rozrastać. Najpierw przyszło poczucie odpowiedzialności za drugiego człowieka, potem poczucie wspólnoty i odkrycie wartości formacji. Dziś wiem, ze to moje miejsce, ludzie przez których Jezus działa w moim życiu, i do których mnie posyła, i prawdziwi przyjaciele, którzy pomagają przetrwać trudny czas.
|
|